Massachusetts

poleć serwis drukuj
Witek Wilk ma 42...

Witek Wilk, charyzmatyczny ewangelizator z Polski, po raz kolejny spotka się z Polonią

08-30-2018

Kim jest ewangelizator? Duchowni, głoszący Słowo Boże, to widok, do którego wszyscy przywykli. Ale osoba świecka, często spełniająca się też jako małżonek i rodzic, stawiająca przed tłumem ludzi i opowiadająca o Bogu – to zjawisko dużo bardziej niezwykłe. Witek Wilk – mąż, ojciec czwórki dzieci, muzyk – robi to już od 27 lat. W tym celu wraz z rodziną przemierza nie tylko Polskę, ale również Europę, a od dwóch lat niesie Słowo Boże także Polonii w Ameryce.

Pasja życia

Hasło: „Żyj pasją – rozpocznij przygodę”, w tle malowniczy krajobraz – taki widok ukazuje się tym, którzy wchodzą na stronę internetową www.witekwilk.pl. Trochę jak z katalogu turystycznego – to może być pierwsze skojarzenie, czy jednak jest ono niewłaściwe? Niekoniecznie – przecież mawia się, że życie jest podróżą. A jaka to jest podróż? I kto w niej nam towarzyszy? Do refleksji m.in. na ten temat Witek Wilk zachęca podczas prowadzonych przez siebie licznych spotkań ewangelizacyjnych.

„Moją największą pasją życiową jest głoszenie Ewangelii. Od ponad 25 lat staram się wypełniać powierzoną mi misje głoszenia jej gdzie tylko się da. Muzyka to moja kolejna pasja. Od 15 lat jestem profesjonalnym perkusistą. We współpracy z wieloma formacjami nagrałem już łącznie ponad 50 płyt” – tymi słowami przedstawia się na swojej stronie internetowej.

A jak zaczęła się jego „podróż z Bogiem”? – Miałem 15 lat. Podszedł do mnie kapucyn z mojej bytomskiej parafii i zapytał, co robię w wakacje – bo fajny wyjazd jest, dwa tygodnie w górach, dziewczyny, gitary, śpiew. Tak trafiłem na rekolekcje. Zaskoczyło mnie, że zobaczyłem tam ludzi szczęśliwych, jakże innych od tych, których znałem wcześniej. A ja miałem 15 lat i bardzo chciałem też być szczęśliwy. Ci ludzie zaimponowali mi tym, jak żyją. Tam pierwszy raz zobaczyłem, że nie tylko można mówić o dobrych rzeczach, ale też próbować wcielić je w życie. Powiedziałem więc Bogu: jeśli to jest prawdziwe, to znajdź mnie. I Bóg mnie znalazł – opowiada ewangelizator. Tę historię często mogą usłyszeć osoby biorące udział w rekolekcjach.

Poznać Boga

Skąd wiedział, że ewangelizacja jest jego powołaniem? Twierdzi, że to naturalna konsekwencja wiary. – Uwierz, nawróć się i głoś Ewangelię – mówi, dodając, że jeśli nie ma tego trzeciego etapu, to i te dwa pierwsze z czasem obumrą. – W Polsce wystarczy pójść do kościoła, nie w niedzielę, ale w dzień powszedni. Kogo widać w ławkach? W większości są to ludzie w wieku 60+. A gdzie są młodzi? Nie ma, co oznacza, że wiara ich dziadków, rodziców nie wydała owoców, że młodym nie spodobało się coś, co zobaczyli w życiu swoich rodziców. I kiedy przestają być dziećmi i już ich nikt nie „zmusza” do chodzenia do kościoła, to po prostu przestają tam przychodzić. Zauważyłem, że tutaj jest nieco inaczej – Polacy na obczyźnie przychodzą do kościoła, bo naprawdę tego chcą, bo czegoś szukają, a nie dlatego, że tak wypada. I to przynosi owoc całemu kościołowi – dzieli się swoimi przemyśleniami, dodając, że każdy jest powołany do ewangelizacji na miarę własnych warunków. – Nie znaczy to, że trzeba spakować plecak i ruszyć w drogę, tak jak ja, ale ważne, by drugi człowiek, patrząc na twoje życie, widział w nim Boga. By twoje życie zachwycało Bogiem! – tłumaczy.

Czy jednak to jest możliwe do zrealizowania? Będąc mężem i ojcem, ma na co dzień do czynienia z podobnymi problemami, jak ludzie, którzy przychodzą na jego rekolekcje i którzy zapewne właśnie dlatego uważają go za wiarygodny autorytet – bo sam to przeżył i wie, co mówi. Jednak nie twierdzi, że lepiej rozumie ludzkie problemy niż duchowni. – Kapłani podczas spowiedzi słyszą wiele różnych rzeczy, jeśli więc poważnie podchodzą do bycia duszpasterzem, to również są w stanie wczuć się w czyjąś sytuację i pomóc – mówi.

Na pytanie, co jest nam potrzebne do zbawienia, odpowiada bez wahania: „Jezus Chrystus”. Na potwierdzenie prawdziwości swych słów z głowy przytacza odpowiednie cytaty z Pisma Św. – Wychodząc z domu, nigdy nie możemy być pewni, czy do niego wrócimy. Dlaczego trzeba żyć codziennie tak, jakby to miał być ostatni, a zarazem najpiękniejszy dzień naszego życia – mówi.

Dawać świadectwo

Do tego, aby w pełni po chrześcijańsku żyć, niezbędne jest poznanie Boga. – Uwierz nie tylko w Boga, ale i Bogu – w to, co ten Bóg mówi. Pytani o swoje problemy, ludzie najczęściej wymieniają sprawy małżeńskie, wychowanie dzieci i pracę – jej brak lub nadmiar. I to są ciągle te same problemy, z którymi stykam się od lat, w zasadzie odkąd zacząłem działalność ewangelizacyjną. Ale największym i najgłębszym problemem jest nieznajomość Boga i nieznajomość biblii. To sprawia, że nie umiemy iść w pełni za tym, czego chce Bóg, i z tego wynikają wszelkie inne problemy – mówi Witek Wilk, a po chwili pyta: „Jak masz wierzyć, gdy nie znasz Boga? Żeby Go poznać, musisz z Nim przebywać. Jak jest z twoją znajomością Boga? Co o nim wiesz? Znasz jego historię? W dzisiejszych czasach, gdy chcesz się czegoś dowiedzieć o kimś, to otwierasz Facebooka, czytasz jego stronę i oglądasz zdjęcia. A kiedy ostatni raz zajrzałeś do Pisma Świętego? Czemu nie znasz Boga, którego tak ładnie nazywasz swoim Bogiem?”.

Witek Wilk od ponad 25 lat zachęca ludzi do poznania Boga i otwarcia się na Jego działanie. W tym celu wraz z rodziną przemierza tysiące kilometrów. W 2016 r. po raz pierwszy przyjechał do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie polskiej parafii z Chicago. Wieści o charyzmatycznym ewangelizatorze szybko się rozeszły, pojawiły się zaproszenia do kolejnych parafii i skupisk polonijnych. W ciągu ostatnich dwóch lat, oprócz Chicago, odwiedził m.in. Hartford i Bridgeport, CT, Worcester i Boston, MA oraz Yonkers, NY.

Nowe życie?

W marcu br. Witek Wilk odwiedził parafię św. Michała Archanioła w Bridgeport, CT i poprowadził jednodniowe rekolekcje dla mężczyzn. „Pieniądze, seks i inne praktyki duchowe” – tak brzmiał hasło przewodnie tego spotkania. Trzeba przyznać, że sformułowane w ten sposób, przyciągnęło wielu zainteresowanych. Czy spotkanie spełniło ich oczekiwania?

W idei biblijnego ubóstwa nie chodzi o to, żeby nic nie mieć, ale o to, żeby właściwie wykorzystywać to, co mamy. Problemem nie jest posiadanie lub nieposiadanie, ale to, jak zarządzamy tym, co mamy. Bóg nie chce, żebyśmy byli biedakami – chodzi o to, żeby nie być niewolnikiem pieniądza. Niewiele trzeba, żeby przeżyć – Bóg mnie tego nauczył – mówił w pierwszej części spotkania, poświęconej finansom, odwołując się przy tym do różnych sytuacji z własnego życia.

Druga część spotkania poświęcona była relacjom między kobietą a mężczyzną. Jak stworzyć udany związek? W czym tkwi tajemnica małżeństwa? To pytania, które zadaje sobie wielu z nas. – Jeśli ślub biorą osoby, które nie są w pełni kobietą lub mężczyzną, co znaczy, że nie dorośli do pełnienia tych ról, nie potrafią być odpowiedzialni za własne życie, za społeczność, w której funkcjonują, to potem ujawniają się tego konsekwencje. Trzeba zdać sobie sprawę, że wszystkie braki istniejące przed ślubem, które nie zostaną wcześniej oddane Bogu, przepracowane i uzdrowione, dadzą o sobie znać w małżeństwie – tłumaczył ewangelizator.

Rekolekcje są doskonałym pretekstem do tego, aby się zatrzymać i pomyśleć o sprawach duchowych, o sprawach wiary, które przenikają codzienne życie. Przekonali się o tym uczestnicy spotkania w Bridgeport, a teraz okazję do tego będą miały kolejne osoby, bowiem Witek Wilk obecnie znów przebywa w USA i w dniach 14-16 września wraz z żoną Sylwią poprowadzi w Worcester, MA kurs „Nowe życie”.

Piękno tkwi w prostocie

Nazywany jest współczesnym św. Pawłem – bo jak ów Apostoł Narodów podróżuje po świecie i głosi prawdę o Bogu. Inni mówią, że jest „zmiękczaczem ludzkich serc” – w internecie można znaleźć wiele świadectw ludzi, którzy na spotkania z nim przychodzili wyłącznie z namowy przyjaciela czy żony, zupełnie nieprzekonani, a czasem wręcz negatywnie nastawieni, a wychodzili odmienieni, z nową nadzieją i ze spojrzeniem na swoje życie z innej perspektywy. Uczestników tych spotkań zaskakuje, że mowa jest o rzeczach prostych, które dotyczą większości z nich. I na bazie tych zwykłych, codziennych spraw dochodzi się do tematu modlitwy, budowania relacji z Bogiem, a w konsekwencji z samym sobą i z innymi ludźmi. „Było to tak zaskakująco proste, że aż piękne” – to jedna z opinii. Oczywiście, są też i mniej pozytywne, ale warto wyrobić sobie własną.

„Nie praw mi kazań!” – w ten sposób czasem zwracamy się do osoby, która chce nas pouczać. Witek Wilk nie prawi kazań. On w prosty sposób pokazuje, że można żyć w zgodzie z samym sobą i z Bogiem. Nie nawraca, ale jest przykładem na to, że można się nawrócić. Swoim codziennym życiem daje świadectwo, że wiara nie jest abstrakcyjnym pojęciem, ale czymś, co może naprawdę „działać”. Być może poznanie Witka Wilka będzie pierwszym krokiem do bliższego poznania Boga?

Marcin Bolec


Witek Wilk ma 42 lata i pochodzi z Bytomia. Jest szczęśliwym mężem i ojcem czwórki dzieci, perkusistą, producentem muzycznym, kompozytorem, właścicielem studia nagrań oraz wydawnictwa muzycznego, ale przede wszystkim jest ewangelizatorem. Wraz z żoną Sylwią prowadzi fundację o nazwie „Fundacja zaNim”, której celem jest szeroko pojęta ewangelizacja. Zgodnie ze słowami z Ewangelii św. Marka, które są jego życiowym mottem: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię” (Mk 16, 15) jeździ po świecie i głosi słowo Boże, opowiadając o swoim nawróceniu i pomagając innym znaleźć drogę do Boga. Więcej informacji: www.witekwilk.pl

wróć

Fotorelacje

„Testament wolności. Pozwól, że opowiem Ci o Polsce…”

Sztuka pt. „Testament wolności. Pozwól, że opowiem Ci o Polsce…” przygotowana przez artystów z Teatru Wyobraźni Novum wpisuje się w obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Spektakl ten prezentowany był w dwóch odsłonach: swoją premierę miał 4 listopada w Polskim Domu Narodowym w Hartford, natomiast pokaz finałowy odbył się 11 listopada w Trinity-on-Main w New Britain. Fot. Kinga Kościuk-Sejdor

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Listopad
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
11-20-2018
Film „Dywizjon 303. Historia Prawdziwa” w Ritz V Movie Theater
11-21-2018
Gala bokserska w Dorchester
11-22-2018
Obiad z okazji Święta Dziękczynienia w Klubie „Sobieski”
11-23-2018
Koncert Piotra Rubika w Ft. Lauderdale
11-23-2018
Koncert Piotra Rubika z zespołem i solistami w Klubie Polonez w North Lauderdale
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com