Massachusetts

poleć serwis drukuj
Ola Magdziak Lopes Fot. Archiwum...

Po wyrównanej walce Ola Magdziak Lopes przegrała w Gdańsku na punkty z Ewą Piątkowską

09-21-2016

17 września w Gdańsku Ola Magdziak Lopes stanęła na ringu do walki o mistrzowski pas. Pojedynek trwał 10 rund. Decyzja sędziów zapadła na korzyść jej rywalki, Ewy „Tygrysicy” Piątkowskiej, i to właśnie ona została mistrzynią świata WBC w kategorii super półśredniej. Jednak Ola nie zamierza się poddawać i deklaruje, że nie powiedziała jeszcze na ringu ostatniego słowa.

„Biały Orzeł”: Czy zdążyłaś już przeanalizować walkę i wyciągnąć jakieś wnioski?

Ola Magdziak Lopes: Poza takimi szybkimi obserwacjami w trakcie i tuż po walce nie miałam okazji jeszcze jej dokładnie przeanalizować. Dopiero kiedy obejrzę na spokojnie nagranie z walki, będę w stanie dokonać jakichś konkretnych ocen.

Co Cię zaskoczyło podczas walki? Przeciwniczka była lepiej przygotowana niż zakładałaś?

Ewa była trochę lepsza niż oczekiwałam. Przede wszystkim problem sprawił mi zasięg jej ramion i szybkość. Przygotowując się do tej walki oczywiście brałam pod uwagę, że może być szybsza ode mnie z powodu różnicy wagi, ale pokazała też większą dynamikę ciosów niż oczekiwałam. Poza tym dobrze też wyprowadzała ciosy z dystansu, z kontry.

Czy ciężko jest przyjąć porażkę po tak długiej serii zwycięstw?

Z reguły w ogóle jest mi bardzo ciężko przyjąć porażkę... Kiedy podjęłam decyzję o zaakceptowaniu oferty tej walki, uważałam, że jest to dobra propozycja i liczyłam na swoją wygraną, więc oczywiście odwrotny wynik jest nieprzyjemny. Ale jako sportowiec muszę się liczyć z przegraną, być w stanie poradzić sobie z tym i odbudować psychikę i pozytywne nastawienie. Poza tym jadąc jako przeciwnik na walkę wyjazdową zawsze trzeba się liczyć z tym, że porażka jest możliwa. To było ryzyko, które świadomie podjęłam.

Jak walczyło Ci się w Polsce? Jak przyjęła Cię publiczność, jak oceniasz organizację gali?

Ta walka była dla mnie niesamowitym przeżyciem sportowym i bardzo cennym doświadczeniem. Grupa Sferis Knockout Promotions zajęła się nami bardzo dobrze. Miałam też okazję współpracować z telewizją Polsat i czułam, że przez wszystkich zostałam ciepło przyjęta. Walka w Polsce była moim marzeniem i pomimo tego, że wynik mnie nie satysfakcjonuje, to jestem bardzo wdzięczna wszystkim w Polsce za możliwość zrealizowania mojego życzenia i danie mi tej szansy.

Czy zamierzasz, jeśli będzie okazja, ponownie zawalczyć o mistrzowski pas?

Nie wiem, jakie dostanę propozycje w przyszłości. Wolałabym zostać w swojej normalnej kategorii wagowej, czyli półśredniej. Na razie nie mamy konkretnych planów na następną walkę.

Masz teraz zamiar odpocząć na chwilę od boksu czy raczej chciałabyś dość szybko znów stanąć na ringu i tym razem wygrać?

Niezależnie od wyniku moim planem była przerwa od treningu na miesiąc lub dwa. To jest moja trzecia walka w tym roku – walczyłam 8 rund w maju, 10 – o pas WBC Silver w lipcu i teraz znów 10 rund. Potrzebuję przerwy, żeby się zregenerować fizycznie i odpocząć psychicznie. Myślę, że najwcześniej będziemy walczyć albo pod sam koniec tego roku albo na początku przyszłego.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Szybiak

wróć

Fotorelacje

Recital w Polskim Centrum w Clearwater

29 kwietnia 2019 r. w Polskim Centrum im. Jana Pawła II w Clearwater odbył się recital uczniów polskiego nauczyciela Fryderyka Koziaka. Swoje muzyczne talenty zaprezentował muzyk grający na gitarze elektrycznej i piętnastu pianistów. Fot. Archiwum PC

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com