Massachusetts

poleć serwis drukuj

Kolejna wygrana polskiej bokserki Oli Magdziak Lopes!

05-11-2016

Ola Magdziak Lopes Kolejne, 15....
Ola Magdziak Lopes Prawy sierpowy Oli...
Ola Magdziak Lopes Pojedynek był...

W czwartek 5 maja polska bokserka Ola Magdziak Lopes dostarczyła publiczności zgromadzonej w Melrose Memorial Hall wspaniałych sportowych emocji, w pięknym stylu wygrywając walkę, która była jej dwudziestą w karierze potyczką na zawodowym ringu.

„Biały Orzeł”: Gratuluję wspaniałej walki! Opowiedz o jej przebiegu.

Aleksandra Magdziak Lopes: Dziękuję. Walka była bardzo trudna. Zmierzyłam się z silną fizycznie przeciwniczką, która nie pozwalała mi nawet na krótką chwilę lenistwa w ringu. Ale właśnie tego się spodziewałam i wcześniejszy trening przygotował mnie na to. W rezultacie wszystko potoczyło się tak, jak tego chciałam. Schodziłam z linii jej ciosów, postawiłam na intensywną pracę nóg.

Czyli wygrałaś szybkością i sprytem?

Szybkością i zwinnością, tak, ale też inteligencją na ringu. W pierwszej rundzie dosięgnął mnie jeden cios, dość silny lewy sierpowy. Ale potem dostosowałam się do rytmu i reszta walki przebiegła zgodnie z moimi oczekiwaniami.

Walczyłaś pełne osiem rund.

Tak, końcowa punktacja przedstawia się następująco: 80-72, czyli osiem rund wygrane do zera w ocenie jednego z sędziów i dwa razy po 79-73, czyli dwóch sędziów przyznało mojej przeciwniczce jedną rundę.

Jak się czułaś wracając na ring po półrocznej przerwie?

Po ostatniej walce pod koniec października zrobiłam sobie małe wakacje, spędziłam święta w Polsce. Ale już od stycznia systematycznie trenowałam na sali treningowej, a podczas ostatnich czterech tygodni przed walką toczyłam sparingi. Czułam się dobrze, nie odniosłam żadnych kontuzji, sparingi były na wysokim poziomie, w ogóle cały obóz przygotowawczy przebiegł dość gładko.

Wygrana z trudną przeciwniczką przynosi chyba więcej satysfakcji?

To była moja dwudziesta zawodowa walka. W pewnym sensie ciężko mi się psychicznie sprężyć, gdy wiem, że mam się zmierzyć z łatwiejszym przeciwnikiem. Jestem na takim etapie, że potrzebuję wyzwania na ringu, przeciwnika na wysokim poziomie, żeby się zmobilizować. Prawda jest też taka, że lepszy przeciwnik sprawia, że walka jest bardziej atrakcyjna dla publiczności.

A czy w czwartek publiczność dopisała?

Było duże grono naszych fanów. Byłam przyjemnie zdziwiona, gdy wychodziłam na ring, bo miałam wrażenie, że cała sala mnie dopinguje. To była moja czwarta walka stoczona w Melrose, więc jest już stała grupa ludzi, którzy znają mój team i kibicują mi. Odniosłam wrażenie, że widzom się podobało i to sprawiło mi ogromną radość, bo satysfakcja z wygranej to jedno, ale gdy widzę, że publiczność jest zadowolona, to dla mnie dodatkowy bodziec do dalszego działania.

Jak wygląda w tej chwili – po tej dwudziestej, można powiedzieć jubileuszowej walce – Twoja pozycja w rankingach bokserskich?

Mam na koncie 15 wygranych, 3 przegrane i 2 remisy. Są różne rankingi bokserskie. W jednym z nich, komputerowym, niezależnym rankingu jestem na drugim miejscu na świecie w mojej kategorii wagowej, w innych plasuję się między miejscem drugim a szóstym.

Co jest Twoim głównym celem – pierwsze miejsce w tych rankingach czy raczej walka sama w sobie?

Norweżka, Cecilia Braekhus, która jest obecnie na pierwszym miejscu, uważana jest za najlepszą na świecie w ogóle, jeśli chodzi o boks kobiet. Nie wiem, czy kiedykolwiek dojdę do poziomu, żeby się z nią zmierzyć. Ale chciałabym ponownie walczyć o pas mistrzowski. Poza tym w Polsce jest zawodniczka, która mnie bardzo interesuje: Ewa Piątkowska, która zdobyła pas mistrzowski European Boxing Union. To najbardziej prestiżowy europejski tytuł i chętnie przeleciałabym się do Polski, aby zmierzyć się z nią o ten pas. Ponadto promotorzy byli bardzo zadowoleni z mojej czwartkowej walki i rozmawiamy o dużej gali boksu w lecie, podczas której moja walka byłaby walką wieczoru. Więc są różne plany, pomysły.

Widzę, że wyzwań i ochoty do ich podejmowania nie brakuje.

Ubóstwiam boks, ta dyscyplina sportu dalej sprawia mi wielką przyjemność. Nie znudziłam się jeszcze, nie wypaliłam. Mimo wysokiej pozycji w rankingach czuję, że nie osiągnęłam jeszcze wszystkiego, nie mam zamiaru i nie chcę spocząć na laurach. Na pewno jeszcze wiele wyzwań i wiele pracy przede mną. Zobaczymy, w jakim kierunku to się potoczy.

Mam nadzieję, że w kierunku kolejnych wygranych i tego właśnie Ci życzę.

Ja też mam taką nadzieję! Dziękuję.

Rozmawiała Joanna Szybiak

wróć
~mama
2016-05-11 18:51:07
Zgłoś do moderacji
Brawo Olu!! jestem z Ciebie dumna !

Fotorelacje

Pielgrzymki do Amerykańskiej Częstochowy

Ponad trzy tysiące wiernych przybyło pieszo do Amerykańskiej Częstochowy w niedzielę 11 sierpnia przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Pielgrzymi mieszkający w różnych stanach USA przybyli do Domu Matki w Doylestown, PA w 3 pielgrzymkach: z Great Meadows, NJ, z Trenton, NJ oraz z Filadelfii, PA. Fot. Christopher Anc, o. Tymoteusz Tarnacki OSPPE

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com